Nowe dotacje na magazyny energii ruszają 30 marca

Nowe dotacje na magazyny energii ruszają 30 marca

30 marca startuje nowy program wsparcia dla prosumentów.

Program „Dofinansowanie przydomowych magazynów energii” to nowy instrument wsparcia z budżetem 1 mld zł, który pozwala uzyskać do 16 tys. zł na magazyn energii elektrycznej oraz do 5 tys. zł na magazyn ciepła. Warunkiem koniecznym jest posiadanie mikroinstalacji OZE oraz montaż urządzeń zapewniających tzw. pracę wyspową i zarządzanie energią. 

Wiemy o dwóch programach wsparcia:

Pierwszy z nich, program przejściowy (kontynuacja Mój Prąd 6.0), startuje już 30 marca 2026 roku z budżetem ok. 335 mln zł z KPO. Możesz w nim zyskać do 28 tys. zł na fotowoltaikę i magazyny energii, a zasady są bardzo przystępne (min. 2 kWh pojemności).

Drugi, docelowy program na lata 2026-2030 (budżet 1 mld zł), obejmuje koszty ponoszone od 1 listopada 2025 r. Tutaj zyskasz do 16 tys. zł na sam magazyn energii, ale wymogi są bardzo rygorystyczne: pojemność minimum 12 kWh oraz obowiązkowa praca wyspowa (off-grid).

To kolejny etap przebudowy rynku energii w Polsce - ale tym razem akcent jest wyraźnie przesunięty w stronę magazynowania, a nie samej produkcji.

Założenia programu

Celem programu jest przede wszystkim zwiększenie autokonsumpcji, czyli sytuacji, w której energia wyprodukowana przez instalację fotowoltaiczną jest zużywana na miejscu, zamiast trafiać do sieci. W praktyce oznacza to wsparcie dla rozwiązań, które pozwalają tę energię zatrzymać i wykorzystać później - przede wszystkim magazynów energii, ale także zbiorników na ciepłą wodę, pełniących funkcję magazynów ciepła.

Dla właściciela domu to wyraźna zmiana podejścia do całej instalacji. System przestaje być tylko źródłem produkcji prądu, a zaczyna działać jak zamknięty obieg energii, w którym kluczową rolę odgrywa jej przechowywanie i zarządzanie.

Co ważne, program wprowadza też konkretne wymagania techniczne. Magazyn energii powinien umożliwiać zasilanie domu również w przypadku awarii sieci, czyli pracę w tzw. trybie wyspowym. To istotna różnica względem wielu standardowych instalacji fotowoltaicznych, które automatycznie się wyłączają, gdy zabraknie zasilania z sieci.

Na realizację programu przewidziano około 335 mln zł z KPO, a jego wdrożenie zaplanowano na lata 2026–2027. Nabór ma mieć charakter ciągły, a wypłaty środków będą realizowane do 30 czerwca 2027 roku.

Ile wyniesie dofinansowanie?

Rodzaj urządzenia Maksymalna kwota dotacji Intensywność wsparcia Warunki dodatkowe
Program Przejściowy (Nabór od 30 marca 2026 r.)
Instalacja fotowoltaiczna (2–20 kW) 7 000 zł do 50% kosztów Wymagany system Net-billing
Magazyn energii 16 000 zł do 50% kosztów Min. pojemność 2 kWh
Magazyn ciepła 5 000 zł do 50% kosztów Maksymalnie 1 szt. na projekt
Główny Program (Koszty od 1 listopada 2025 r.)
Magazyn energii (Net-billing) 16 000 zł do 30% kosztów kwalifikowanych Max. 800 zł za 1 kWh pojemności
Magazyn energii (Net-metering) 8 000 zł do 30% kosztów Dotyczy starego systemu opustów
Magazyn ciepła 5 000 zł do 30% kosztów Min. pojemność 150 litrów
Falownik hybrydowy / System EMS 2 000 zł (dodatek) do 50% kosztów Tylko urządzenia z UE 16

Kluczowe wymogi techniczne (dla głównego programu)


Aby otrzymać pieniądze, nie wystarczy kupić dowolnego sprzętu. Program stawia konkretne bariery wejścia, które eliminują najtańsze i najmniejsze rozwiązania:

  • Pojemność minimalna: Magazyn energii elektrycznej musi mieć co najmniej 12 kWh. To dużo – standardowe domowe moduły mają często 5-10 kWh, więc inwestycja będzie większa niż standardowa.
  • Praca wyspowa (Off-grid): Magazyn musi podtrzymywać zasilanie w domu przy awarii sieci. Musi to być potwierdzone w karcie katalogowej urządzenia.
  • System Zarządzania Energią (EMS): Montaż systemu zarządzającego przepływem energii jest obowiązkowy.
  • Wiek urządzeń: Sprzęt musi być fabrycznie nowy, wyprodukowany nie wcześniej niż 24 miesiące przed montażem.

Program odcina najtańsze rozwiązania – i to jest dobra zmiana

Nowe zasady jasno pokazują jedną rzecz: to nie jest program dla przypadkowych magazynów energii.

Wymagana minimalna pojemność, obowiązek działania przy braku prądu w sieci czy konieczność zastosowania systemu zarządzania energią sprawiają, że nie da się już „obejść tematu” sprzętem, który działa tylko w podstawowym zakresie.

Dla użytkownika oznacza to jedno – instalacja ma po prostu działać wtedy, kiedy jest potrzebna. Nie tylko w słoneczny dzień, ale też wieczorem albo przy awarii prądu.

Takie zasady sprawiają, że rośnie znaczenie firm, które naprawdę rozwijają swoje produkty. Jeśli system ma działać stabilnie, być dopasowany do naszej sieci i spełniać wymagania programu, to liczy się nie tylko cena, ale też to, kto za nim stoi. Dla klienta oznacza to większe bezpieczeństwo – łatwiejszy kontakt, szybszy serwis i większą pewność, że instalacja będzie działać tak, jak powinna.

 

Back to blog